Użytkownik nie istnieje



We all go back to where we belong

A ja należę do samej siebie i nikt nie może już wpływać na moje decyzje. I wreszcie zdaję sobie sprawę, że pewne rzeczy są niemożliwością. I ciężko się z tym pogodzić. Ale trzeba.
Fascynacje, cowieczorne kontemplacje, aż dziwne, że potrafię tak przywiązać się do nieznanego człowieka. No, cóż, spojrzenie czasem wywierca w mózgu dziurę, zapada w pamięć i nie daje żyć bez niego. Tak, dziwnie się zachowuję, zaprzeczam sobie i nie wiem, co robię.


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.